Prosty motyw graficzny. Niewymagający edytor tekstu. Podstawowe kolory. Nie trzeba dużo kombinować. Brzmi ciekawie. Początkowo blog miał mieć nazwę „Międzyczasem”. Zamysł oddania klimatu, w jakim zamierzam go prowadzić. Czyli techniczny minimalizm pozwalający poświęcić tylko chwilę na dodanie czegoś sensownego do bloga. To jakby główny powód. Czy coś jeszcze ? Jak najbardziej. Ano odczuwam przesyt, rozdrażnienie i rozkojarzenie wszechobecnym lukrem i watą marketingową, które płyną z „social mediów”. Pomyślałem więc, na przekór i w obawie o własny i bliskich dobrostan (modne słowo ostatnio), Hurra, założę bloga !